ocena 360

, Development center, Assessment center
3k-coaching szkolenia, trening, warsztat, coaching, executive coaching
polski english русский 
my w mediach
strona główna
wydarzenia
usługi
referencje
publikacje
my w mediach
pracuj z nami
o nas
współpraca
kontakt
ILM72 – Badanie Stylów Przywództwa
Zmierz swoją siłę i odporność psychiczną onLine!
Członek korporacyjny
 
Strony www ankiety online multimedia
 
  my_w_mediach
« powrót drukuj


Łatwopalna ambicja

Parkiet
czerwiec 2006

Z Katarzyną Kloskowską – Kustosz, psychologiem, właścicielką firmy 3k – COACHING, zajmującej się coachingiem menedżerskim, doradztwem personalnym i szkoleniami, rozmawia Agata Byrska.

Czym jest zjawisko wypalenia zawodowego?
Wypalenie zawodowe to odpowiedź człowieka na chroniczny stres związany z pracą. Towarzyszy mu negatywna postawa wobec pracy, ludzi, życia, ale także bóle głowy, bezsenność i ciągłe zmęczenie emocjonalne i fizyczne. Ludzie wypaleni zawodowo mają obniżone poczucie własnej wartości, traktują współpracowników przedmiotowo i niechętnie wchodzą w relacje z innymi. Na zewnątrz ciężko to dostrzec. Takie osoby często nadal sumiennie wykonują powierzone im zadania i przez otoczenie mogą być odbierane jako ludzie sukcesu, doskonale radzący sobie w każdej sytuacji. W rzeczywistości praca, którą wcześniej lubili przestaje dawać satysfakcję, wykonują swoje zadania mechanicznie, nie widzą perspektyw i narasta w nich poczucie żalu do siebie i świata.
Kto jest szczególnie narażony?
Jest takie powiedzenie: „Nie możesz się wypalić, jeśli nigdy nie płonąłeś”. Dlatego najbardziej narażone są osoby bardzo ambitne, chcące osiągać jak najwyższe wyniki, niezwykle zaangażowane w swoją pracę – te najcenniejsze dla organizacji.
Także ci, którzy nie lubią tego co robią?
Jeden z mitów na temat wypalenia zawodowego mówi, że osoby, które lubią swoją pracę nie są narażone na wypalenie zawodowe. Niestety fakt, że lubimy swoją pracę nie stanowi dla nas ochrony, natomiast fakt, że jej nie lubimy może stanowić dodatkowe źródło stresu. Wypalenie zawodowe nie jest także zależne od płci, wieku, czy stażu pracy, choć występują tu pewne różnice. Ten problem dotyczy przede wszystkim osób bardzo ambitnych, które stawiają sobie bardzo wysoko poprzeczkę, bardzo zaangażowanych, a jego bezpośrednią przyczyną jest brak wystarczających umiejętności radzenia sobie ze stresem, związanym z pracą.
Menedżerowie?
Ta grupa ma bardzo duże opory, aby mówić o tym otwarcie, a jednocześnie jest to grupa szczególnie predysponowana do wypalenia zawodowego. Menedżerowie nie mogą się przyznać przed swoimi szefami czy udziałowcami, że sobie nie radzą, że czegoś nie wiedzą. Także wobec podwładnych starają się być wzorem. Przyjęło się, że idealny menedżer to menedżer, który wykonuje wszystko na czas, jest w stanie w każdej chwili poświęcić uwagę swoim pracownikom, że sobie świetnie radzi w trudnych sytuacjach... To powoduje uruchomienie zjawiska tzw. tyranii powinności, od której o krok od frustracji. Dodatkowa trudność wiąże się z tym, że im wyższe stanowisko, tym większa samotność w problemach związanych z pracą.
Ale wypalenie to nie tylko problem menedżerów. Znam przypadki młodych pasjonatów, którzy rzucają się w wir pracy z dużą werwą, chcą zmieniać świat, chcą, by ich praca miała sens, wkładają w nią mnóstwo czasu i wysiłku...dopóki wystarcza im sił. Gdy sił zaczyna brakować mogą pojawić się symptomy wypalenia zawodowego
Jak odróżnić zwykłe zmęczenie od wypalenia?
Wypalenie rozwija się bardzo powoli i ma bardziej złożony obraz. Zmęczenie stanowi tu jeden z wielu czynników. Na początku często pojawiają się bóle głowy, bezsenność czy spadek odporności. Jeżeli zadziałamy na tym etapie, mamy szansę szybko z niego wyjść. Potem te symptomy stają się trwalsze, dołącza do nich niechęć do kontaktów z ludźmi, spadek nastroju, pogorszenie relacji z innymi. Ostatecznie mogą pojawić się choroby psychosomatyczne, takie jak wrzody żołądka, problemy z kręgosłupem, układem krwionośnym, ale również depresja, problemy rodzinne i społeczne.
Czy konieczna jest wizyta u psychologa?
W tych skrajnych przypadkach zdecydowanie tak. Ale na początkowym etapie często pomaga krótki odpoczynek, zajęcie się czymś innym, niż praca oraz świadomość samego zjawiska. Warto wrócić do hobby, o którym zapomnieliśmy w natłoku zawodowych obowiązków. Jeżeli to nie pomaga, trzeba zafundować sobie dłuższy urlop. Pomocne może być też wsparcie rodziny, przyjrzenie się z bliska swojej sytuacji i zwiększenie balansu pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Kiedy te metody nie poskutkują wówczas potrzebna będzie pomoc psychoterapeuty lub psychiatry.
Co robić, żeby nie dopuścić do wypalenia zawodowego?
Warto zacząć od przyjrzenia się sobie. My sami możemy stanowić dla siebie poważne źródło stresu, np. poprzez stawianie sobie nierealistycznych oczekiwań, czy koncentrowanie się na tym, na co nie mamy wpływu.
Warto przyglądając się samemu sobie, sprawdzić, czy nie wymagamy od siebie więcej, niż jesteśmy w stanie wykonać. Jeżeli tak, to należy zamienić te oczekiwania na takie, którym możemy sprostać. Radzę wypisać wszystkie swoje powinności, wybrać te najważniejsze i zamienić je na dobrze określony i, co najważniejsze, realistyczny cel. Bo czym jest np. chęć bycia bardziej kompetentnym? To nie wykracza poza ogólniki. Powinność staje się celem, jeżeli jest akcja, działanie, czyli np. czytanie specjalistycznej prasy czy szkolenia w dziedzinie, która interesuje nas najbardziej. Często spotykam osoby, które nie są zadowolone z mechanizmów i zasad, jakie funkcjonują w ich firmach. Powinny one zadać sobie pytanie: na co mam wpływ?, a na co nie? Wiele energii pochłania nam denerwowanie się na sprawy, na które nie mamy żadnego wpływu. Jeśli okaże się, że jednak go mamy, wtedy warto zadać sobie pytanie: co ja sam mogę zrobić, żeby lepiej sobie w tej sytuacji radzić? To pozwoli wyeliminować sprawy, które niepotrzebnie nas stresują. A tych w ciągu dnia z pewnością nie brakuje. Jeżeli nie podejmiemy działań redukujących napięcie, wówczas poziom pobudzenia w organizmie nie jest w stanie się unormować, nie ma też możliwości wypoczęcia i odzyskania sił. Warto więc doraźnie, po stresującej sytuacji stosować techniki relaksacyjne, takie jak napinanie i rozluźnianie mięśni, medytacje, proste powtarzanie jakiegoś słowa czy sylaby. Dobrą techniką jest koncentracja na swoim oddechu. W sytuacjach stresogennych zapominamy o nim, staje się spłycony i powierzchowny. Jednym ze skutecznych sposobów są wizualizacje, czyli wyobrażanie sobie siebie w miłym otoczeniu czy przyjemnej sytuacji. Ale też pójście na spacer po nerwowym spotkaniu, obejście biurowca dookoła, oderwanie się na chwilę od biurka. Oczywiście sport jest doskonałym sposobem na walkę ze stresem, ponieważ redukuje napięcie i przywraca równowagę. Musimy aktywnie poszukiwać sposobów redukcji napięcia, które jest w nas. To bardzo ważne dla zdrowia psychicznego i fizycznego.
Pomaga Pani wypalonym. Jakie techniki są najskuteczniejsze?
Najchętniej stosuję coaching indywidualny, stanowiący pomoc i wsparcie w realizacji celów zawodowych i osobistych, pomagający zarówno w rozwoju kompetencji zawodowych, jak i odzyskaniu równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Prowadzę także szkolenia z technik radzenia sobie ze stresem, uświadamiających, czym jest zjawisko wypalenia zawodowego i jak mu zapobiegać. O ile w trakcie szkolenia uczestnicy dostają konkretną wiedzę i umiejętności, o tyle coaching jest budowaniem własnego, indywidualnego mostu pomiędzy tym, co nas boli, z czym sobie nie do końca radzimy, a tym, jak chcielibyśmy, żeby było w przyszłości. W trakcie coachingu przyglądamy się nie tylko umiejętnościom, ale również własnym przekonaniom, poglądom, wartościom, sposobom radzenia sobie ze stresem, wypracowując lepsze metody na wychodzenie z trudnych sytuacji. Zauważenie efektów coachingu i pozytywnych zmian trwa około pół roku. Tyle średnio potrzebuje człowiek na zmianę swoich nawyków. Z mojego doświadczenia wynika, że problem wypalenia pojawia się niezwykle często i niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Dlatego ideałem byłoby dla mnie, gdyby firmy dostrzegały niebezpieczeństwo i fundowały swoim menedżerom i, przynajmniej najlepszym pracownikom, szkolenia z zakresu profilaktyki wypalenia zawodowego. Ale wymaga to przede wszystkim zmiany myślenia w samych organizacjach.