|
|
|

Puls Biznesu styczeń 2006
autorka: Marta Biernacka
Gesty, mimika, a nawet ubranie i fryzura może zdyskwalifikować kobietę w wyścigu do fotela dyrektora.
Kobieta przed czterdziestką i bez makijażu weszła pośpiesznie do sali konferencyjnej. Rzuciła kilka urywanych zdań. Jej wzrok błądził po meblach i suficie, nie patrzyła rozmówcom w oczy. Na stanowisko dyrektora zarządzającego centrami handlowymi awansowała niedawno. Zaczęła bywać na służbowych spotkaniach, połączonych z kuluarową, towarzyską wymianą informacji biznesowych. Zorientowała się, że nie zna etykiety biznesowej. Niezbędna stała się pomoc fachowca od wizerunku. -Zajęliśmy się wyglądem. Doradziliśmy, jaki powinna stosować makijaż i z jakiej palety barw komponować biznesową garderobę. Fryzjer pod naszym okiem dobrał jej fryzurę. Następnie uczestniczyła w warsztatach z zakresu autoprezentacji. Badaliśmy emisję jej głosu, zachowanie przed kamerą. Uczyliśmy, jak pokonać stres związany z prezentacjami i wystąpieniami publicznymi — opowiada Agata Maroń, doradca wizerunku w Business Image Consulting. W tym przypadku popełniane błędy nie przeszkodziły menedżerce wspiąć się na wysoki szczebel zawodowej drabiny. Częściej jednak kobiety przegrywają z mężczyznami. Według Głównego Urzędu Statystycznego wśród menedżerów, dyrektorów i kierowników jest tylko ok. 30 proc. kobiet.
Bez chi, chi, chi
Czemu kobiety rzadziej awansują? -Liczy się dla nich głównie satysfakcja z pracy i relacje z ludźmi. Nie są tak jak mężczyźni nastawione na osiągnięcie celu, jakim jest awans. Często też same go odrzucają, ponieważ karierę trudno połączyć z życiem rodzinnym — mówi Katarzyna Kloskowska-Kustosz, psycholog, właścicielka 3k-Coaching. Agnieszka Bornus, szefowa agencji doradztwa personalnego Grupa TemPo, szuka właśnie dyrektora zarządzającego dla jednego z klientów. Ponad 90 proc. aplikacji wpłynęło od mężczyzn. -Kobiety rzadziej ubiegają się o wysokie stanowiska i rzadziej je zdobywają. Może są za mało odważne, a na pewno brakuje im surowości i silnej ręki w zarządzaniu — mówi Agnieszka Bornus. -Kobiety powinny uczyć się zdecydowania, asertywności, ale też pielęgnować cechy typowe dla swojej płci — umiejętność słuchania, komunikowania się, elastyczność — mówi Katarzyna Kloskowska-Kustosz. Zdaniem Roberta Reinfussa, dyrektora personalnego krośnieńskiego Nowego Stylu, kobiety często zapominają, że biznes rządzi się męskimi regułami. -Panowie robią niestosowny żart, a panie zamiast zripostować, chichoczą. To stawia je niżej w zawodowych relacjach, nie są traktowane jak partner biznesowy — mówi Robert Reinfuss.
Zachowanie
-Zgodnie z etykietą biznesu kobieta nie powinna czekać, aż mężczyzna przepuści ją w drzwiach. Inaczej stawia się na pozycji damy, której kawalerowie muszą okazywać należny szacunek. Pierwsza powinna wyciągać rękę na powitanie i ściskać ją zdecydowanie, ale nie za mocno — mówi Agata Maroń. W robieniu interesów lepiej zapomnieć o babskiej kokieterii. -Miękki ton głosu i zalotne spojrzenie może pomóc kobiecie coś uzyskać. Potem jednak odbija się to rykoszetem, bo nie jest traktowana jak poważny partner — dodaje Robert Reinfuss.
Podczas prezentacji
Kwiaty, broszki, apaszki i falbanki rozpraszają słuchaczy. Na prelekcje lepsza jest klasyczna elegancja. Połowę sukcesu gwarantuje zachowanie „na scenie” i sposób przekazywania treści. Do audytorium nie można stać tyłem lub bokiem, ale też nie przodem na baczność. Należy mówić w sposób prosty i konkretny. -Najważniejsze argumenty należy podać na samym początku. Unikać porównań, symboli, anegdot, zdrobnień, odwołań do emocji. Postawić na techniczny język — mówi Agata Maroń.
Wygląd
Dopuszczalnych kolorów garderoby jest wiele. Każdy z nich przekazuje odbiorcy inny sygnał i treść. -Kobieta powinna jednak stosować maksimum dwa wzory i trzy kolory odzieży. Ubrania mają być nudne. Nasi rozmówcy nie powinni zapamiętywać, w co byliśmy ubrani, ale powinni odnosić wrażenie, że wyglądamy stosownie do okazji i profesjonalnie— mówi Agata Maroń. Czerwień jest w biznesie niedopuszczalna, bo zbyt agresywna. Może źle nastawić rozmówcę. Niebieski za to jest bardzo dobrze przyswajalny. -Zalecane są też brązy, granaty, ciemne zielenie. Unikać należy pospolitej i postarzającej czerni. Nie można zapomnieć o delikatnym makijażu. W pracy stanowi on formalne domknięcie wizerunku — mówi Agata Maroń.
|