Katarzyna Kloskowska - Kustosz i Katarzyna Lorenc, 4BP 4 Business and people biznes busines bussines szkolenia coaching. a capite Badanie Satysfakcji Pracowników BSP Vattenfall
polski english русский 
my w mediach
strona główna
wydarzenia
usługi
referencje
publikacje
my w mediach
pracuj z nami
o nas
współpraca
kontakt
Wolni od stresu
ILM72 – Badanie Stylów Przywództwa
Zmierz swoją siłę i odporność psychiczną onLine!
Corporate member of
 
Strony www ankiety online multimedia
 
  my_w_mediach
« back print


Choroba ambitnych

Puls Biznesu
July 2005

autorka: Marta Biernacka

Było mordercze tempo, wysoka motywacja. Skarb nie menedżer. Przyszła monotonia i zniechęcenie. Nie warto go zwalniać — lepiej pomóc w leczeniu.

Bankowi sprzedawcy kart kredytowych wypalają się już po roku pracy. Trawi ich presja ze strony szefów, którzy naciskają na wzrost wyników i brak poczucia własnej wartości, bo klienci traktują ich jak natrętnych akwizytorów.
Podobny los spotyka likwidatorów szkód. Są świadkami nieszczęść ofiar wypadków, dzielą ich emocje, a jednocześnie kombinują, jak tu przyznać im niższe odszkodowanie. Tego wymagają od nich pracodawcy — firmy ubezpieczeniowe.

Łatwopalni

Bóle głowy, bezsenność, uczucie irytacji. Potem przychodzi cynizm, ginie wysoka jakość pracy. Codzienne ranne wstawanie i praca za biurkiem przez cały dzień stają się nużące. Wzrasta chęć ucieczki od obowiązków i widoku tych samych twarzy. To typowe symptomy wypalenia zawodowego.
— Ostatnie stadium wypalenia charakteryzuje rozchwianie emocjonalne, napady depresji, izolowanie się od otoczenia, niezdolność do wykonywania obowiązków. Pojawiają się objawy wielu chorób psychosomatycznych — mówi Katarzyna Kloskowska-Kustosz, psycholog, właścicielka firmy 3K-coaching.
Wypalenie zawodowe spotyka osoby, które mają częsty kontakt z ludzmi — pracowników firm ubezpieczeniowych, handlowych, doradczych. Ogień trawi też menedżerów.
— Pracują na wysokich obrotach. Kiedy zaczyna brakować im sił, wsparcia ze strony szefa, ich rozwój zwalnia. Szkodzi im stagnacja, brak perspektyw zawodowych, motywatorów — mówi Katarzyna Kloskowska-Kustosz.

Już dłużej nie mogę

Kloskowska-Kustosz objawy wypalenia zna z autopsji. Jeszcze do niedawna sama pracowała jako menedżer w międzynarodowej firmie szkoleniowo— doradczej. Szybko pokonywała szczeble kariery — od konsultanta, przez kierownika zespołu trenerów, po dyrektora operacyjnego spółki. Awanse, satysfakcja zawodowa. A potem...
— Zaczęłam odczuwać brak wewnętrznego zadowolenia z tego, co robię. Brakowało mi czasu na rozmowy z rodziną, pojawiły się problemy ze zdrowiem. Czułam, że dalej nie chcę tak funkcjonować — opowiada Katarzyna Kloskowska-Kustosz.
Zrezygnowała z pracy w korporacji. Teraz prowadzi własną firmę 3K-coaching, która pomaga menedżerom w osiąganiu celów poprzez rozwój umiejętności zawodowych, ale też poprzez zdobycie równowagi dwóch sfer życia — prywatnej i zawodowej.

Uwaga — zagrożenie

Na problem wypalenia zawodowego powinny zwrócić uwagę przede wszystkim te firmy, które dużo inwestują w podnoszenie potencjału umysłowego pracowników. Często zdarza się bowiem, że wypalenie kończy się odejściem „inwestycji” z pracy. Szymon Milonas, z firmy doradczo — szkoleniowej Profirma miał do czynienia z podobną sytuacją.
— Trzydzieści osób z jednego z dużych koncernów z branży „dóbr szybko zbywalnych” zagroziło odejściem. Byli to pracownicy z warszawskiej centrali i z krajowych oddziałów firmy, wszyscy na menedżerskich stanowiskach. Przyczyną było niezadowolenie z pracy. Lekarstwem — zgoda kierownictwa firmy na to, by mieli więcej prywatnego czasu dla siebie — mówi Szymon Milonas.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć

Jak pokonać smoka wypalenia zawodowego?
Pierwszy krok na tej drodze to wyłonienie grupy pracowników kluczowych, „talentów”, na których firmie najbardziej zależy. W trakcie tej fazy zarząd powinien określić, co jest unikalnym zasobem, dzięki któremu przedsiębiorstwo buduje wartość dodaną. Na przykład w branży dóbr „szybko zbywalnych” (żywność, chemia gospodarcza) może to być kreatywność. Taka firma szczególny nacisk powinna postawić na dowartościowanie pracowników działu marketingu.
W drugim etapie przełożeni muszą zastanowić się, jak traktować zdolne osoby, motory napędowe organizacji, aby nie czuły się przeciętne.
— Przeprowadzamy ankiety w firmie, rozmawiamy z „talentami” wyznaczonymi przez kierowników działów, tworzymy grupy fokusowe, na których pytamy o ich ambicje i opinie — mówi Szymon Komorowski z Beyond— Services.com.
Trzeci kroki to zestawienie potrzeb firmy z oczekiwaniami pracowników i wybór programów rozwoju.
— Trwają one zazwyczaj dwa lata. Pracownik odbywa szkolenia, a zdobytą wiedzę stosuje w praktyce. Np. uczy się o sprzedaży, po czym zostaje włączony w projekt w dziale sprzedaży — mówi Szymon Komorowski.
Jednym z antywypaleniowych narzędzi jest tzw. mentoring. Polega on na łączeniu w pary pracowników młodszych stażem i starszych. Ci pierwsi — kandydaci na menedżerów — zdobywają niezbędne doświadczenie. Istotne jest, aby starsi pracownicy nie obawiali się, że młodsi pozbawią ich pracy.
— Kolejną metodą są warsztaty angażujące. Co kilka miesięcy pracownicy na dwa dni zamieniają się stanowiskami. Osoby wyznaczone do awansu wcielają się w role przełożonych, przejmują ich obowiązki — mówi Szymon Komorowski.

Gdy zachorujesz

Menedżerom, prezesom, właścicielom firm, którzy zaobserwowali u siebie objawy wypalenia, mogą pomóc indywidualne sesje z psychologiem-konsultantem. Firma, która, martwi się o stan psychiczny swoich podwładnych może skorzystać z usług agencji doradczej, takiej jak Profirma.
Metody „leczenia” w jednym i drugim przypadku są podobne.
Pracownika szef może wysłać na trening antystresowy, szkolenia, ale czasem zaleca się po prostu zwolnienie tempa, zmniejszenie wymiaru godzin pracy. Tak, aby miał czas na hobby, znalazł zajęcie alternatywne wobec pracy.
— Zdarza się, że radzimy wysłać podwładnego na urlop, minimum trzytygodniowy, bo tylko taki daje efektywny wypoczynek. Istotne jest też rozluźnienie atmosfery, wprowadzenie elementu humoru w codzienną rutynę — mówi Szymon Milonas.
Konsultant Profirmy nie poleca za to terapii grupowej, bo jest to jeszcze większe wikłanie ludzi w relacje firmowe. Ważniejsze jest, by wypalony menedżer, czy szef zastanowił się nad swoją karierą.
— Stosujemy tzw. coaching indywidualny (trening). Jest to rodzaj terapii, ale zorientowanej na realizację celów. Analizuje się nie przeszłość osoby, ale to co chce osiągnąć i jak może to zrobić — mówi Katarzyna Kloskowska— Kustosz.